Stanisław Bukowiecki (1867-1944) był mężem stanu, działaczem społecznym, doktorem praw, adwokatem, ministrem sprawiedliwości Królestwa Polskiego w latach 1917-1918,  współorganizatorem sądownictwa powszechnego i Sądu Najwyższego w odrodzonej Polsce oraz organizatorem i pierwszym Prezesem Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1919-1939. W uznaniu zasług w służbie państwowej został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego oraz dwukrotnie Złotym Krzyżem Zasługi przez Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego.

 

Prof. Fryderyk Zoll (młodszy), rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, w swych wspomnieniach tak pisał o Stanisławie Bukowieckim:

„Był jedną z najwybitniejszych postaci w odradzającej się Polsce, a to dzięki swym wielkim przymiotom. Do nich zaliczam zwłaszcza wysoką inteligencję i ogólną kulturę, dokładną znajomość praw obowiązującym w b. Królestwie Kongresowym, niezłomny charakter, niepozwalających mu ani na krok odstępować ze względów utylitarnych od zasad, którym hołdował, a nade wszystko najgorętszy patriotyzm polski.”

 

Dzieciństwo i młodość

Stanisław Bukowiecki urodził się w Opatowie 27 lutego 1867 r. (według innych źródeł urodził się 27 kwietnia 1867 r. we Włonicach, woj. kieleckie), w rodzinie ziemiańskiej o tradycjach patriotycznych. Jego ojciec Ludwik był lekarzem i w tej roli uczestniczył w powstaniu styczniowym, natomiast matka Zofia była autorką książek o tematyce patriotyczno-obyczajowej dla dzieci i młodzieży.

 

Syn Stanisław wykazywał się podobnym wigorem i wrażliwością. Od najmłodszych lat angażował się w działalność społeczną i propolską, m.in. w tajnych kołach samokształcenia i politycznych. W 1884 roku ukończył gimnazjum w Radomiu, po którym postanowił studiować prawo, ponieważ – jak sam później wspominał  - takie wykształcenie dawało „najlepsze możliwości w oddaniu się w służbie narodowi.” Zgodnie z postanowieniem rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim, które ukończył w 1890 roku, broniąc pracy o ustroju i urządzeniach administracyjnych w Polsce w czasach panowania króla Stanisława Augusta. W tym czasie działał w Kole Studentów Uniwersytetu Warszawskiego, uznawanym przez władze rosyjskie za nielegalne. Następnie wyjechał do Niemiec, aby kontynuować studia prawnicze na Uniwersytecie w Heidelbergu, które zwieńczył uzyskaniem tytułu doktora praw.

 

Adwokat i wykładowca

W 1897 r., po odbyciu aplikacji i zdaniu egzaminów, został wpisany na listę adwokatów w Warszawie. Szybko stał się wziętym adwokatem specjalizującym się w prawie cywilnym. Angażował się również w sprawy polityczne – występował w procesach dotyczących nauczania w szkołach w języku polskim oraz jego używania w urzędach, a także współpracował z Kołem Obrońców Politycznych, zrzeszeniem adwokatów udzielających pomocy prawnej działaczom aresztowanym przez władze rosyjskie. Jednocześnie był wykładowcą prawa publicznego i administracyjnego na Kursach Naukowych utworzonych za zgodą władz carskich, a następnie wykładowcą prawa publicznego na Wyższych Kursach Handlowych.

 

Około 1905 r. zaczął tracić wzrok. Mimo wielu porób leczenia, w tym także we Francji, nie udało się zahamować choroby, która doprowadziła do całkowitej utraty wzroku. Z pomocą przyszła mu matka Zofia Bukowiecka. Otoczyła syna opieką i została jego sekretarką. Dzięki niej mógł zapoznawać się z codzienną prasą i literaturą prawniczą oraz publikować artykuły, a także sporządzać pisma procesowe. W tym czasie objął posadę syndyka w Przemysłowych Zakładach Starachowickich. Wykorzystał również swoją wiedzę prawniczą w rozwijającym się szybko przemyśle górniczym Zagłębia Dąbrowskiego, stając się jednym z najbardziej cenionych specjalistów w zakresie prawa górniczego.

 

Mimo utraty wzroku nie tylko kontynuował pracę zawodową, ale również dalej angażował się w ważne sprawy polityczne i społeczne. W 1905 r. wziął udział we Wszechrosyjskim Zjeździe Adwokatów w Petersburgu, gdzie wraz z towarzyszącymi mu Henrykiem Konicem, Stanisławem Patkiem, Stanisławem Posnerem i Leonem Papieskim złożył deklarację stwierdzającą konieczność ustanowienia autonomii dla Królestwa Polskiego. W tym samym roku uczestniczył w zjeździe założycielskim Związku Adwokatury Polskiej.

 

Potem Bukowiecki uczestniczył w proteście adwokatów warszawskich w odpowiedzi na krwawe stłumienie przez rosyjskie wojsko manifestacji patriotycznych na Placu Teatralnym, a także w proteście przeciwko odebraniu Królestwu Polskiemu ziemi chełmskiej.

 

Działacz społeczny

Jako osoba ociemniała doskonale zdawał sobie sprawę z konieczności budowy specjalnego ośrodka dla osób niewidomych, który umożliwiłby ich rozwój. W 1910 r. razem z Różą Czacką założył Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi, mające obecnie swoją siedzibę w Laskach. W 1940 r. został honorowym prezesem Zjednoczenia Pracowników Niewidomych RP. Angażował się także w szerzenie oświaty – założył własną księgarnię przy ul. Marszałkowskiej 109 w Warszawie, w której prowadził bezpłatną bibliotekę dla osób biednych i niezamożnych.  Propagował także naukę polską, m.in. w Towarzystwie Prawniczym i Kole Prawników Polskich.

 

Życie prywatne

Krótko przed wybuchem I wojny światowej Stanisław Bukowiecki ożenił się. Niestety, żona wkrótce zmarła wskutek powikłań związanych z porodem. W opiece nad dzieckiem wspierała Bukowieckiego matka, która sama zmarła w 1920 roku. Wtedy rolę osobistej sekretarki przejęła jego córka., która zmarła na nieuleczalną chorobę w 1930 roku. Następnie dom Prezesa zaczęła prowadzić Zofia Piasecka, która została jego żoną, ale i ona zmarła w 1935 roku.

 

Działacz polityczny

Jeszcze w okresie studenckim Stanisław Bukowiecki współorganizował Związek Młodzieży Polskiej „Zet” w Królestwie Polskim oraz w Genewie, Zurichu i Wiedniu. Przez znaczną część życia był działaczem Ligi Polskiej, a następnie Ligi Narodowej oraz Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego. W 1911 r. wystąpił z obu tych organizacji i współtworzył Związek Narodowy, a następnie Polskie Zjednoczenie Narodowe. W 1916 r. został członkiem Rady Narodowej.

 

Minister sprawiedliwości Królestwa Polskiego

W 1915 roku, w trakcie odwrotu okupacyjnych wojsk rosyjskich, a jeszcze przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Warszawy, Stanisław Bukowiecki wraz z innymi adwokatami organizował w Polsce pierwsze sądy obywatelskie. W 1916 r., po złożeniu przez władze niemieckie i austro-węgierskie obietnicy utworzenia po wojnie samodzielnego państwa polskiego (znanej jako „Akt 5 listopada”), Bukowiecki objął funkcję Dyrektora Departamentu Sprawiedliwości w nowoutworzonej Tymczasowej Radzie Stanu Królestwa Polskiego.

 

Tymczasowa Rada Stanu stanowiła zalążek polskich władz, której podlegały departamenty wyspecjalizowane w różnych dziedzinach polityki państwa, mające w przyszłości przekształcić się w pełnoprawne ministerstwa. Stanisław Bukowiecki był uznawany w tym czasie za jednego z najaktywniejszych oraz najważniejszych polityków Rady, do których zaliczano również m.in. Józefa Mikułowskiego-Pomorskiego, Józefa Piłsudskiego oraz Władysława Studnickiego. W 1917 roku po przekształceniu  Tymczasowej Rady Stanu w Radę Stanu, która stała się organem władzy ustawodawczej obok Rady Regencyjnej, wyodrębniono również Radę Ministrów jako organ władzy wykonawczej. Na czele pierwszej Rady Ministrów Królestwa Polskiego stanął Jan Kucharzewski, który powierzył Stanisławowi Bukowieckiemu tekę Ministra Sprawiedliwości - był wówczas pierwszym Polakiem na tym stanowisku od czasów Feliksa Łubieńskiego, który zajmował je w latach 1807-1813.

 

Już od samego początku urzędowania jako Dyrektor Departamentu Sprawiedliwości Bukowiecki aktywnie dążył do zapewnienia Radzie możliwie szerokiej samodzielności wobec niemieckich władz okupacyjnych, tak aby mogła się ona stać zaczynem polskiej administracji państwowej oraz realnym gospodarzem ziem polskich. W efekcie jego starań przyjęto poprawkę do regulaminu, która wzmacniała rangę Marszałka Koronnego pełniącego funkcję przewodniczącego Rady. Zgodnie z sugestią Bukowieckiego Marszałek stawał się „zwierzchnim wyobrazicielem polskiej władzy państwowej, reprezentującym ją tak na zewnątrz, jak i wewnątrz państwa.”

 

Jako Dyrektor, a następnie jako Minister Sprawiedliwości, Bukowiecki koordynował prace przygotowawcze związane z tworzeniem zrębów polskiego wymiaru sprawiedliwości.  Jak wspominał sam zainteresowany, prace przygotowawcze polegały na „sporządzaniu projektów ustaw i rozporządzeń, wchodzących w zakres danego działu, w szczególności zaś dotyczących jego funkcjonowania i organizacji, na przygotowywaniu schematów ustrojowych, budżetu i etatów osobowych, na tworzeniu i prowadzeniu kursów przygotowawczych dla różnego rodzaju i stopnia przyszłych funkcjonariuszów, na dobieraniu przyszłego personelu, wyszukiwaniu ludzi, kwalifikowaniu ich, wyznaczaniu im z góry stanowisk, na przygotowywaniu lokali itp.” Prace Departamentu Sprawiedliwości obejmowały więc trzy sfery: przygotowanie podstaw prawnych dla odbudowywanego sądownictwa, rekrutację wykwalifikowanych prawników do obsady wakatów oraz przeprowadzanie kursów dokształcających dla przyszłych urzędników sądowych.

 

Przy aktywnym współudziale Stanisława Bukowieckiego przygotowano pakiet projektów aktów prawnych określających ustrój sądownictwa – przepisy tymczasowe o urządzeniu sądownictwa w Królestwie Polskim, o stosunku wzajemnym władz i urzędów królewsko-polskich i okupacyjnych w sprawach sprawiedliwości oraz o właściwościach sądów w Królestwie Polskim. W początkach lipca 1917 roku Bukowiecki wystosował stanowczy memoriał do władz okupacyjnych, w którym sprzeciwił się niemieckim postulatom mającym ograniczyć niezależność odradzającego się polskiego sądownictwa, a zwłaszcza zapewnieniu generał-gubernatorowi prawa odwołania polskiego sędziego „ze względów bezpieczeństwa państwowego” oraz poddaniu polskich sądów nadzorowi judykacyjnemu niemieckiego Sądu Najwyższego. Po interwencji Bukowieckiego władze niemieckie odstąpiły od tych żądań. Postanowiono utworzyć samodzielny polski Sąd Najwyższy jako „jedną instancję najwyższą, która byłaby tłumaczem prawa, jednostajnym dla wszystkich sądów kraju”. Stanowcza postawa wobec okupanta budziła podziw i szacunek jego podwładnych w resorcie. „Kiedy w kwietniu 1918 r. znalazłem się wśród pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości, wszyscy bez wyjątku urzędnicy, całe sądownictwo i adwokatura byli pełni uznania dla Bukowieckiego za jego godną postawę wobec Niemców: nie wahał się mówić im prawdy i ani na chwilę nie pozwolił uczynić z siebie czy z ministerstwa narzędzia okupanta.” – wspominał adwokat Zygmunt Nagórski.

 

Ostatecznie przyjęte w dniu 18 lipca 1917 r. przepisy tymczasowe o urządzeniu Sądownictwa w Królestwie Polskim zrywały z organizacją sądownictwa rosyjskiego, tworząc model oparty na tradycjach polskich sądów z uwzględnieniem modelu francuskiego i niemieckiego. Wszystkie sądy miały nosić nazwę „Królewsko-Polskich” oraz wydawać orzeczenia w imieniu Korony Polskiej. Kompetencję mianowania sędziów przyznano Marszałkowi Koronnemu, działającemu na wniosek Dyrektora Departamentu Sprawiedliwości, a od stycznia 1918 r. – Radzie Regencyjnej działającej na wniosek Ministra Sprawiedliwości. Stanisław Bukowiecki, najpierw jako dyrektor, a potem jako minister, mając prawną możliwość proponowania kandydatów na stanowiska sędziowskie, odgrywał fundamentalną rolę w tworzeniu kadr polskiego sądownictwa.

 

Pod nadzorem Stanisława Bukowieckiego referat I Departamentu Sprawiedliwości ds. organizacyjnych przeprowadził ankietę wśród około 1500 wybitnych polskich prawników przebywających w Polsce oraz za granicą, z których 800 zadeklarowało gotowość objęcia stanowisk w odradzającym się sądownictwie polskim. Z kolei referat V ds. szkoleniowych zorganizował szereg kursów mających na celu przygotowanie kadry urzędników sądowych niższego i średniego szczebla – sekretarzy sądów, komorników oraz woźnych. W kursach wzięło udział kilkaset osób, które przez kilka miesięcy uczestniczyły w zajęciach na temat prawoznawstwa, prawa cywilnego, prawa karnego, prawa handlowego, postępowania cywilnego, postępowania karnego, notariatu, organizacji administracji sądowej oraz statystyki.

 

Wskutek wysiłków Stanisława Bukowieckiego utworzono Sąd Najwyższy w Warszawie, dwa sądy apelacyjne, 15 sądów okręgowych oraz 437 sądów pokoju. 1 września 1917 roku odbyło się formalne przejęcie sądownictwa z rąk władz okupacyjnych na rzecz władz polskich, która odbyła się w Pałacu Krasińskich, które poprzedzone zostało Mszą św. odprawioną w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Z powodu wcześniejszej dymisji Tymczasowej Rady Stanu, wywołanej słynnym kryzysem przysięgowym, zrezygnowano z uroczystej oprawy wydarzenia. Ostatecznie w skromnej inauguracji polskiego sądownictwa wzięli udział oprócz samego Stanisława Bukowieckiego i towarzyszących mu urzędników z Departamentu Sprawiedliwości przedstawiciele środowisk sędziowskich, prokuratorskich oraz adwokackich.

 

Tego samego dnia wręczono akty nominacji pierwszym sędziom Sądu Najwyższego odrodzonej Polski: 76-letniemu Stanisławowi Pomian-Srzednickiemu, który został również mianowany Pierwszym Prezesem SN, 45-letniemu Janowi Jakubowi Litauerowi oraz 54-letniemu Antoniemu Żydokowi.  Kandydatów na sędziów wskazał Stanisław Bukowiecki po przeprowadzeniu starannej selekcji kandydatów przez Komisję Kwalifikacyjną przy Departamencie Sprawiedliwości. Stanisław Pomian-Srzednicki był znanym praktykiem i cywilistą cieszącym się ogromnym autorytetem w środowisku prawniczym, wieloletnim wiceprezesem Sądu Okręgowego w Piotrkowie i przewodniczącym Wydziału Cywilnego tego sądu, jedynym Polakiem na podobnym stanowisku na terenie zaboru rosyjskiego, a od 1917 roku członkiem Rady Departamentu Sprawiedliwości zaangażowanym w tworzenie polskich sądów oraz prace legislacyjne związane z ujednoliceniem prawa cywilnego i hipotecznego. Jan Jakub Litauer również był cywilistą,  dawnym pracownikiem oddziału warszawskiego Prokuratorii Generalnej Królestwa Polskiego, doświadczonym adwokatem, współorganizatorem sądów obywatelskich w 1915 roku oraz sędzią jednego z takim sądów, autorem licznych publikacji z zakresu prawa prywatnego.  Z kolei Antoni Żydok był uznanym karnistą, wieloletnim sędzią Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Piotrkowie, a potem pracownikiem Departamentu Sprawiedliwości.

 

W wystąpieniu wygłoszonym w Pałacu Krasińskich Stanisław Bukowiecki powiedział: „W procesie powstawania państwa polskiego dzień dzisiejszy stanowić będzie datę historyczną, od dzisiaj bowiem sądy w kraju naszym sprawować będą czynności swoje jako sądy królewsko-polskie w imieniu Korony Polskiej, a zatem o prawnopaństwowym charakterze polskim. Herbem naszym jest orzeł biały, nie rozpięty na piersiach innego orła dwugłowego, ale samoistny – to symbolizuje charakter niepodlegle-państwowy sądów polskich w Królestwie Polskim, którego one od roku 1795 nie miały. (…) Szczególną uwagę nadaje chwili obecnej ta okoliczność, iż sądownictwo jest pierwszą częścią polskiej budowy państwowej – od niego budowa ta się zaczyna (…). Ze sprawności funkcjonowania sądownictwa wnosić będą obcy i swoi o naszej zdolności organizacyjnej, o naszym przygotowaniu do życia państwowego i istotnej możności urzeczywistnienia w szybkim czasie budowy państwa polskiego bez obcej ingerencji.” Dzieło odbudowy polskiego wymiaru sprawiedliwości zostało entuzjastycznie odebrane przez prasę krajową, która na pierwszych stronach mówiła, że „polskie sądownictwo państwowe – po latach – zmartwychwstaje (…), jako zrąb państwowości własnej, jako pierwszy zwiastun rodzącej się niepodległości ojczyzny”, a także że „jest to pierwsza realna zdobycz w dziedzinie budowy polskich instytucji, pierwszy dział, który przeszedł w ręce społeczeństwa.”

 

Pięć lat później sam Stanisław Bukowiecki podzieli się swoimi odczuciami z tamtego okresu: „Chwila, w której sędzia polski wydał pierwszy wyrok w imieniu, jak wówczas, Korony Polskiej, była pierwszym dobitnym stwierdzeniem rzeczywistości polskiej władzy państwowej. Odczuliśmy wszyscy, że z chwilą tą naprawdę wieko trumny się podnosi, jak gdyby sakramentalna ta formuła wskrzesiła uśpionego od przeszło stulecia ducha państwowego Polski. Wierzyliśmy, że raz zdobyty teren ustąpiony już nie będzie, co więcej, że po objęciu sądownictwa i szkolnictwa, musi nastąpić objęcie wszystkich innych działów życia państwowego, aż do zupełnej jego niepodległości.”

 

Jeden z urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości, Jan Zakrzewski, pozostawił po sobie wspomnienia, w których tak opisywał Stanisława Bukowieckiego w roli ministra:

„(…) był on wzorem pracowitości i punktualności. Przychodził regularnie pieszo o godzinie 8-ej rano, prowadzony przez służącego i urzędował do 3-ej po południu, bez przerwy, za wyjątkiem dni, w których odbywała się Rada Ministrów. Przyjmował dziesiątki referentów i interesantów. Ilekroć dawał podpis, działo się to zawsze w obecności jego sekretarza osobistego, którym wówczas był mgr Bogdan Dzięciołowski oraz referenta odnośnej sprawy albo naczelnika Biura Prezydialnego Ministerstwa, prof. Jerzego Landego, lecz zawsze wobec dwóch świadków. Nie było wypadku, by Bukowiecki nie pamiętał poprzednich aktów w danej sprawie. Na zjazdach prawników lub na rautach u Naczelnika Państwa, gdzie przewijało się czasem dwa, trzy tysiące osób, Bukowiecki poznawał po głosie znane mu osoby. (…) Wróciwszy po godzinach urzędowania do domu, po krótkim wypoczynku, kazał matce lub sekretarce czytać sobie całą prasę i to, co się nowego ukazało na rynku księgarskim. Następnie przygotowywał materiał ustawodawczy, którego olbrzymia ilość czekała załatwienia (…).”

 

Równolegle Stanisław Bukowiecki uczestniczył w pracach Komisji Konstytucyjno-Sejmowej, której zadaniem było przygotowanie podstawowych aktów regulujących ustrój państwa polskiego. Efektem prac był projekt konstytucji Królestwa Polskiego oraz projekt ordynacji wyborczej do Sejmu.

 

Kiedy po odzyskaniu niepodległości urząd Ministra Sprawiedliwości Drugiej Rzeczypospolitej objął Leon Supiński, w odezwie do sędziów pisał:

„Będę szedł po drodze, którą kroczył pierwszy, niezapomniany nasz przywódca w dziele tworzenia podwalin polskiego wymiaru sprawiedliwości, Stanisław Bukowiecki. Dzięki serdecznemu zespoleniu się ze wszystkimi współpracownikami potrafił mimo wielu przeszkód i niesłychanych trudności dokonać wielkiego czynu.”

 

Twórca i pierwszy Prezes Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Bukowiecki przez krótki okres czasu pracował w Ministerstwie Wyznań i Oświecenia Publicznego, w którym odpowiadał za przygotowanie projektu dekretu regulującego prawo o fundacjach i darowiznach. Współpracujący z nim w tym czasie Zygmunt Nagórski we wspomnieniach wyrażał podziw dla jego fenomenalnej pamięci („był żywym protokółem wszystkich poprzednich posiedzeń”) oraz dla „rozległości poglądów, gruntownego przemyślenia każdego zagadnienia, wrażliwości na wszelkie argumenty, mądrości w szukaniu najlepszych rozwiązań, dążenia do opierania się na istotnym interesie państwa.”

 

Następnie w marcu 1919 roku Stanisław Bukowiecki został organizatorem i pierwszym oraz jedynym w okresie międzywojennym Prezesem Prokuratorii Generalnej. Świetna organizacja Prokuratorii oraz dobór wysoko wykwalifikowanych kadr zaowocowały wysokim poziomem ochrony prawnej Skarbu Państwa. Stanisław Bukowiecki kładł szczególny nacisk na niezależność Prokuratorii, którą w ocenie niektórych współpracowników postrzegał wręcz jako rodzaj zakonu, powołanego do strzeżenia autorytetu państwa i rządów prawa. Prowadziło to niekiedy do spięć na linii z rządem, wskutek których Bukowiecki kilkakrotnie podawał się do dymisji – jednak przez 20 lat nigdy żaden premier ani minister skarbu nie zdobył się na jej przyjęcie. Był rzadkim przypadkiem urzędnika wysokiego szczebla, który przez cały okres Drugiej Rzeczypospolitej nie został usunięty ze stanowiska – cieszył się bowiem ogromnym poważaniem wśród polityków wszystkich opcji.

 

Do najgłośniejszych spraw, którymi zajmowała się Prokuratoria w okresie międzywojennym, należały procesy o zwrot majątków skonfiskowanych uczestnikom powstań narodowych. W obronie interesów Skarbu odrodzonej Polski Prokuratoria Generalna konsekwentnie podnosiła, że roszczenia powstańców lub ich ewentualnych spadkobierców nie mają podstaw prawnych, ponieważ konfiskaty zostały dokonane zgodnie z wówczas obowiązującym prawem. Argumentacja Prokuratorii nie spotkała się ze zrozumieniem społeczeństwa – dość powszechnie w prasie wyrażano oburzenie twierdzeniami o niezasadności roszczeń powstańczych. Także orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego poszło w przeciwnym kierunku, uznając, że wszelkie akty władzy rosyjskiej, na których oparta była i za których pomocą dokonana została taka konfiskata, nie były aktami prawa, lecz przejawami bezprawia.

 

W 1931 roku Prezes Stanisław Bukowiecki, w liście do premiera Aleksandra Prystora alarmował, że powierzchnia majątków objętych procesami przeciwko Skarbowi Państwa obejmuje około 215 000 ha gruntów leśnych i rolnych, nie wliczając nieruchomości miejskich i kapitałów, których wielkość trudno było w tym czasie oszacować. Bukowiecki przestrzegał szefa rządu, że jak dotąd sądy trzymają się jednolitej linii w tej sprawie i nie ma „możności uzyskania zamiany tej judykatury, a to wobec faktu, że ogromna większość tych procesów opiera się na takich samych podstawach faktycznych i prawnych, [zaś] majątki, o które spory się toczą przedstawiają ogromną wartość, idącą w setki milionów złotych tak, że przegranie procesów tych, połączone z obowiązkiem Skarbu Państwa do zwrotu dóbr, oraz zapłaty bardzo wysokich kosztów sporu byłoby dla Państwa wielką stratą materialną” zwracając również uwagę na „szkody moralne, jakie powoduje dla Państwa obecny stan rzeczy.”

 

W 1938 roku Stanisław Bukowiecki osobiście interweniował w sprawie nielegalnej rozbiórki cerkiew prawosławnych na Lubelszczyźnie. Młody wówczas adwokat  Henryk Świątkowski, który reprezentował poszkodowanych, wspominał swoje spotkanie z Prezesem Prokuratorii Generalnej:

„Przybyłem, przedstawiając mu odpowiednie żądania w stosunku do Skarbu Państwa. Okazało się, że (…) był doskonale poinformowany o fakcie i treści zbrodni. Potępił ją jako hańbiącą dobre imię Polski w rodzinie narodów cywilizowanych. W konkluzji oświadczył: Proszę przedstawić uzasadnione obliczenie szkód Kościoła Prawosławnego. Będę doradzał Skarbowi Państwa dobrowolne uregulowanie wykazanej kwoty. Byłoby bowiem hańbą dla państwa i narodu, gdyby doszło do tak skandalicznego procesu. Musimy wszystko uczynić, aby do takiego procesu nie doszło.

 

Działania na rzecz kodyfikacji oraz nowej konstytucji

Od 1919 r. pełnił funkcję wiceprezydenta Komisji Kodyfikacyjnej, mającej ujednolicić system prawny na ziemiach, które weszły w skład Rzeczypospolitej Polskiej. Uczestniczył aktywnie w pracach Komisji do 1939 r., m.in. jako przewodniczący Podkomisji Ustroju Sądownictwa. Cytowany już powyżej Zygmunt Nagórski, członek tej podkomisji, wspominał: „(…) posiedzenia pod jego przewodnictwem rozpoczynały się z żelazną punktualnością, trwały z reguły po trzy i pół godziny i nie były ani na chwilę przerywane. Kiedyś prof. Fryderyk Zoll, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, wszedł w jakieś dwie minuty po rozpoczęciu posiedzenia. Zarumieniony, tłumaczył się jak student.”

 

Brał również udział w pracach nad konstytucją marcową w ramach powołanej w dniu 25 stycznia 1919 r. przez Prezesa Rady Ministrów Komisji pn. „Ankieta dla oceny projektów konstytucji”, która opiniowała przedstawione jej projekty, a także opracowała swój własny projekt Konstytucji. Na drugim posiedzeniu Bukowiecki zaproponował przyjęcie demokratycznego ustroju Polski poprzez wprowadzenie do projektu konstytucji przepisu w brzmieniu „Władza zwierzchnia w państwie należy do narodu. Naczelnym jej organem jest sejm.”

 

Publicysta

Niezależnie od wykonywania zawodu prawnika Bukowieckiego interesowała geopolityka. Opowiadał się za ideą Międzymorza, czyli związku państw Europy Środkowowschodniej, jak również ideą prometeizmu (wspierania narodów znajdujących się pod panowaniem rosyjskim a następnie sowieckim w walce o niepodległość).

Był autorem licznych publikacji na temat prawa, polityki, geopolityki i ekonomii, m.in.: Zarys prawa wodnego (1905 r.), Naród jako podmiot gospodarstwa społecznego (1911 r.), O urządzaniu hipotek dla drobnej własności (1911 r.), Broszura o uprawnieniach kobiet (1912), Prawo górnicze na ziemiach polskich w przeszłości i teraźniejszości (1912 r.), Rosja w Polsce (1912 r., wznowiona w 1914 r.), Szkoła wobec prawa publicznego (1913), Dzielnicowość w Polsce współczesnej (1921 r.), Polityka Polski niepodległej. Szkic programu (1922 r.), Liga Narodów a polska racja stanu (1925 r.), Polska współczesna. Szkic ustroju państwowego (1927 r.), Przed rewizją konstytucji (1928 r.), Rola czynników wewnętrznych w utworzeniu nowej państwowości polskiej (1930 r.), Pojęcie Narodu a treść art. 9 konstytucji (1937 r.).

 

II wojna światowa

Po wybuchu wojny rząd podjął decyzję o nieobjęciu Prokuratorii Generalnej ewakuacją ze stolicy. W zamian przyznał do dyspozycji Prezesa dodatkowe środki finansowe zgromadzone na specjalnym funduszu bankowym, z których miały być zaspokajane bieżące potrzeby pracowników. Po wkroczeniu Niemców do Warszawy, w mieszkaniu przy ul. Fałata regularnie odbywały się spotkania Bukowieckiego z byłymi podwładnymi, na których rozdzielano pieniądze dla najbardziej potrzebujących. Dość szybko jednak Niemcy zablokowali środki na wspomnianym funduszu.

 

W trakcie okupacji Bukowiecki publikował w prasie podziemnej, m.in. na temat polityki zagranicznej premiera polskiego rządu na uchodźstwie Władysława Sikorskiego. Poza tym nie angażował się jednak już w działalność polityczną czy społeczną. W 1941 roku, w związku z tworzeniem podziemnego sądownictwa, Stefan Korboński, szef Kierownictwa Walki Cywilnej przy Delegaturze Rządu na Kraj, zaproponował Bukowieckiemu objęcie stanowiska przewodniczącego specjalnego sądu karnego, który miał powstać w Warszawie. Według późniejszej relacji Korbońskiego 74-letni Bukowiecki był wzruszony propozycją, ale mimo to z wielkim taktem i pokorą odmówił, nie czując się zdolnym przy swoim stanie zdrowia do objęcia tak odpowiedzialnej funkcji: „Bóg mi świadkiem” -  powiedział – „że nie chodzi o te nędzne resztki życia, jakie mi pozostały. Z radością oddałbym je krajowi. Ale jestem ślepy i wobec tego nawet w normalnych warunkach nie mógłbym sądzić człowieka, a cóż dopiero w takich, gdzie na osobie sędziego spoczywać będą kilkakrotnie większe obowiązki. Nie może to być człowiek upośledzony jak ja, a w pełni sił nie tylko duchowych, ale i fizycznych. Poza tym ja się już bez przewodnika nie ruszam. Ślepy starzec, idący z opiekunem na posiedzenie podziemnego sądu, może bardzo łatwo ściągnąć uwagę gestapo. Natomiast jeśli dla władz podziemnych moja opinia ma jakieś znaczenie, to proszę powiedzieć komu należy, że zważywszy pro i contra całej sprawy, jestem zdania, że utworzenie podziemnych sądów jest słuszne, gdyż są one potrzebne. Ale jak widzę, prawie cała odpowiedzialność będzie spoczywać na sędziach, toteż dobierajcie ich bardzo starannie. Jacy to będą ludzie, takie będą te sądy.”

 

W ostatnich latach życia los nie oszczędził Bukowieckiemu śmierci kolejnych po matce, żonie i córce bliskich osób. W 1942 roku niemiecka policja aresztowała Czesława Święcińskiego, jego opiekuna i przyjaciela, dawnego współpracownika z Prokuratorii Generalnej. Mimo wizyty i interwencji Bukowieckiego w gestapo, jego przyjaciel został wywieziony do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, gdzie wkrótce potem zmarł. Z kolei w 1943 r. Zbigniew Dudek, drugi przyjaciel i ostatni sekretarz Bukowieckiego, padł ofiarą łapanki i został rozstrzelany przez Niemców w egzekucji ulicznej.

 

Śmierć

Zmarł w Warszawie 9 lutego 1944 r. Jego pogrzeb odbył się w obecności sędziów i urzędników Prokuratorii Generalnej, którzy złożyli jego trumnę do grobu na Cmentarzu Powązkowskim.  W 1949 roku na grobie Stanisława Bukowieckiego położono płytę granitową z napisem:

Mąż stanu. Znakomity prawnik. Działacz i wychowawca społeczny o wielkim umyśle, niezależnym charakterze i gorącym sercu. Całe swe życie poświęcił Polsce i walce o sprawiedliwość społeczną.

 

Źródła:

W. Bendetson, Wspomnienie o Ś.P. Stanisławie Bukowieckim, „Państwo i Prawo” 1946, z. 2.
A. Danek, Bukowiecki Stanisław, „Przegląd Geopolityczny” 2013, t. 6.
R. Jastrzębski, O stu latach Sądu Najwyższego (1917-2017) [w:] „Palestra” nr 4/2017
R. Jastrzębski, Stulecie Sądu Najwyższego – geneza, organizacja, działalność [w:] „Przegląd Sądowy” nr 7-8/2017
J. Markiewicz, Kształtowanie się polskiego systemu prawa sądowego i jego twórcy w okresie międzywojennym 1919–1939 (Wybrane zagadnienia), „TEKA Komisji Prawniczej PAN Oddział w Lublinie” 2010, t. III, s. 113-122
A. Mogilnicki: Niezawisłość sędziów w nowym ustroju sądowym, Warszawa 1928
L. Górnicki, Prawo jako czynnik integracji państwa w latach II Rzeczypospolitej, „Acta Uniwersitattis Wratislaviensis” 2011, no 3375,
M. Mazuryk, I. Sadowski, Organizacja i funkcjonowanie Komisji Kodyfikacyjnych Prawa Cywilnego w latach 1919-1989. Zarys problematyki, „Roczniki Nauk Prawnych” 2013, Tom XXIII, numer 1
K. Pol, hasło: Stanisław Bukowiecki, [w:] Poczet prawników polskich, Warszawa 2000, s. 752-764
W. Suleja, Tymczasowa Rada Stanu, Warszawa 1998
S. Strzemieczny, Sylwetki wybitnych adwokatów, Stanisław Bukowiecki, „Palestra” 1983, nr 1–2
K. Witkowska- Chrzczonowicz, Prace nad konstytucjami w II RP ze szczególnym uwzględnieniem dorobku „Ankiety w sprawie projektu konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” z 1919 roku, http://www.isp.org.pl/site.php?id=482
S. Bukowiecki, Rola czynników wewnętrznych w utworzeniu nowej państwowości Polski, [w:] „Niepodległość”, t. II (1930 r.), s. 13.
S. Bukowiecki, Założenia podstawowe kodyfikacji prawa w Polsce, „Przegląd Notarialny” 1948, z. IV.

Periodyki: „Dziennik Lubelski” 1917, nr 237, s. 3.

„Wiadomości Polityczne” 1917 r., nr 8-9; „Głos Narodu 1917 r. nr 210 z 6 września, „Wiadomości Robotnicze” 1917 r. nr 14, „Nowa Reforma” 1917 r., nr 406 z 2 września